sobota, 12 października 2013

Opakowałam...

Książkę opakowałam. Takie nietypowe zadanie. Książka miała być widoczna, więc zrobiłam jej opaskę, owijkę, coś tam, coś tam...
Karolowe papiery, wstążki, wykrojnikowe rameczki i piórko Primy.




Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. przepięknie to wygląda, chyba za jakiś czas podkradnę pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny i niebanalny pomysł, a sama ozdoba wygląda pięknie, dodatki w postaci sowy i piórka są dokonałe. Niesamowity efekt, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe czy ktoś by wolał dostać opakowany w szary papier ??? Fajnie !

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) gdybym dostała tak cudnie opakowaną książkę, to czułabym rozterki niczym Werter: dorwać się do książki, czy podziwiać opakowanie? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł i doskonałe wykonanie :) pięknie opakowana książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam i zapraszam na krótką lekturę do mnie... http://joasiunia.blogspot.com/2013/10/pomoc-dla-michaka.html

    Pozdrawiam
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  7. prześlicznie ją opakowałaś :)

    OdpowiedzUsuń