niedziela, 3 marca 2013

Warsztaty z Olgą - Skrapowisko 2013

Na warsztaty z Piekielną Owcą , w Łodzi wpadłam mocno spóźniona. W błyskawicznym tempie musiałam nadrabiać zaległości "mediowe" . Mgiełki, gesso, stemple, maski... jakoś poszło :) Później to już spokojnie, warstwowanie to mój żywioł! Było przesympatycznie, Olga czuwała, doradzała, inspirowała. Wykorzystaliśmy mnóstwo dodatków i elementów, min. Marthy Stewart (cudowne). Moja praca ostatecznie wygląda tak:














Pozdrawiam i zachęcam - bierzcie udział w warsztatach, można się cudownie zmotywować, podpatrzeć i zrealizować coś nowego, naładować pozytywną twórcza energią!

Buziaki!

13 komentarzy:

  1. Rewelacja, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyszło ;-)to moja ulubiona kolorystyka, do tego te motylki... I like it! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna! mediowanie i warstwy to stanowczo udane połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, ale super efekt :D Muszę się kiedyś wybrać na warsztaty u Owcy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudna praca! I zdjęcie super;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna praca, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny! Lekki i letni...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała praca;)Serdecznie pozdrawiam i posyłam nutkę pierwszych promyczków słońca-Peninia ♥♥♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Gorgeous page!! Love the soft colours!! Hugs Juls

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna kobieta w przepięknej oprawie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie! Pięknie! Pięknie! :) I szalone tempo pracy, ze wspaniałym efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ktoś się bał tych atramentowych chlapań, ale to chyba nie byłaś Ty bo wyszły przecudnie, nadały pazurkowatości tym romantycznym różom i motylkom :) bardzo się cieszę, że miałyśmy okazję wspólnie warsztatować i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś to powtórzymy :)

    OdpowiedzUsuń