sobota, 1 października 2011

Dwie strony

z mojego albumu, art journala :)
Pierwsza strona ze zdjęciem z niedzielnej wycieczki rowerowej, sprzed tygodnia. Druga strona to malutka ja. Jedno z moich ulubionych zdjęć z dzieciństwa. Mam ich dużo, tata z kronikarskim zacięciem, które po nim przejęłam, fotografował codzienność i święta.
Dzisiaj jeszcze wrócę na bloga z nowym dziecięcym albumem. Zaglądajcie! Pozdrawiam i dziękuję za komentarze! Pa!