środa, 24 sierpnia 2011

Datownik - grubasek i bydgoskie wspomnienia

malutki datownik zrobiony z podkładek do piwa, świetna baza, polecam!






kilka ostatnich dni spędziłam w Bydgoszczy. Magiczne miejsce, kocham wielką miłością. Spotkania z Rodzinką, spacery, niesamowicie pyszne ciasta u Sowy, baaaajka. Teraz powoli powrót do rzeczywistości. Zanim zacznie się szkoła jeszcze mały wypad nad morze.


Pozdrawiam bardzo serdecznie!!!

9 komentarzy:

  1. Ach jaki śliczny!Cudo!!!Pozdrawiam Gosiu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Datownik piękny:) Czaruje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Datownik świetny - też lubię te bazy ;-) a teraz głęboki wdech i witaj szkoło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooooo... jadłaś moje najulubieńsze ciasto :D
    Datownik jest cudny!!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja niego popatrzałam to pomyślałam,że nie dość,że gruby to jeszcze wielki,a tu proszę...zrobiony z podkładek do piwa,super!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny grubasek i rozpaczam bardzooooo:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba. Powiewa z niego nutka romantyzmu... Zauroczył mnie, eh :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę jak rewelacyjnie wykorzystałaś wafelki, a ciasto mniam....

    OdpowiedzUsuń