poniedziałek, 1 listopada 2010

Dawnych wspomnień czar...

Po jednym z moich wakacyjnych postów pt. "Kapelusze", dostałam niespodziewaną przesyłkę, która wzruszyła mnie do łez. Moja Chrzestna przysłała mi cudowne zdjęcia Cioci Marty, kilka drobiazgów stworzonych przez nią i przepiękne, przedwojenne, jedwabne nici w oryginalnych pudełeczkach z Paryża. To dla mnie najprawdziwsze skarby. Dzisiaj był taki dzień,że musiałam wykorzystać niesamowite fotki z ok. 1930 roku do zrobienia scrapa.  Jest na nim także koronkowa, szydełkowa serwetka zrobiona przez ciocię i skrawki jedwabnych nici, reszta została w pudełeczkach. Dziękuję! Pamiętam! I tak sobie myślę,że gdyby Ciocia Marta żyła w dzisiejszych czasach może miałaby bloga ze swoimi pracami:)