piątek, 30 lipca 2010

Kolejny...

Kobiecy, starociowy i nieduży. Bardzo mi się podoba moja notesowa produkcja. Oczywiście do czasu kiedy mnie natchnienie opuści:))
Dzisiaj miał być mały wypad nad morze, na kolacyjkę i zachód słońca, ale chyba z tego nic nie będzie, mąż jeszcze w pracy:(
Ale co tam, zrobiła się piękna pogoda i tylko się z tego cieszyć,  a nie marudzić!