niedziela, 18 lipca 2010

Tilda w Paryżu

To co lubię przeogromnie - Tilda i Paryż:))
Tilda przesłodka z  parasolką i pocztówka z Paryża tak mi pasują idealnie. I właśnie takie karteczki lubię robić najbardziej, papierowe warstwy , szarpanki, stemple, koronki...
Co dzisiaj porabiacie? Ja nie mam planów, pogoda dzisiaj pozwala złapać oddech, może wsiądziemy na rowerki i pojeździmy po okolicy?

12 komentarzy:

  1. w 10000% już na pierwszy rzut oka widać, że wykonałaś ją właśnie Ty :)Bardzo ładna :) Świetne połączenie tych dwóch motywów Tildy i Paryża - super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odlotowa kartka z kilku powodów. Paryż daleko, a więc trzeba do niego polecieć, fruwający motyl i radośnie podskakująca Tilda pięknie pokolorowana (tylko dlaczego ktoś pozbawił Tildę ust?)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już mi się nie chce tłumaczyć, ale dobra , jeszcze raz, Minę Tildy trzeba sobie wyobrazić, wyobraźni nam przecież nie brakuje:)) Może być radosna, smutna, onieśmielona, łobuzerska, zdziwiona, itd.... Tilda z dorysowaną buzią to straszne!!!! Pozdrowionka najserdeczniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. przeurocza:)
    jestes fantastyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O Gosiu dręczyło mnie też zawsze czemu tildunia nie ma buziunia ;) ale to już takie charakterystyczne. Karteczka jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Och jaka śliczna karteczka:)Kochana czym wycinasz brzegi przy karteczkachi i fotkach,że są takie podszarpane?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna! Tildy to nie mój klimat, ale tutaj świetnie pasuję:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow!
    What a beautiful creation!
    Gorgeous work!
    hugs
    kim x

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowita *_* nie wiedziałam, że Paryż może być jeszcze piękniejszy- dzięki tej pracy wiem, że to możliwe!

    OdpowiedzUsuń
  10. cudna karteczka. ta tilda jest super. i te podarte papierki i motylek:)

    OdpowiedzUsuń